piątek, 11 listopada 2016

Ile myśli w Twej głowie,

Ile frazesów w przemowie,

Ile gwiazdek na niebie,

Tyle życzeń dla Ciebie!

 

Ile potrzeb w koszyku,

Ile lukru w pierniku,

Ile smaków jest w winie,

Tyle szczęścia w rodzinie!

 

Ile iskier w ognisku,

Ile na drzewach listków,

Ile kolorów w przyrodzie,

Tyle zdrowia na co dzień!

 

Mała Mi

Kot

 


niedziela, 09 października 2016

I coś wysublimowanego, eleganckiego, czadowego, dla kobiety kochającej szpilki.

szpilki

Tagi: quilling
13:53, asiad83
Link Komentarze (1) »

Taka wersja kartki ślubnej pół żartem, pół serio.

ślub

Koleżanka poprosiła mnie o ozdobienie frontu księgi gości, którą przygotowała dla swoich przyjaciół. Super pomysł na pamiątkę ze ślubu. Dostałam zadrukowaną kartę i miałam wykazać się inwencją ;) Wybrałam prostotę. W tym prezencie front jest tylko dodatkiem, gdyż wnętrze księgi zawiera najcenniejsze dodatki – niewymuszone, spontaniczne wpisy gości, które zostają z Młodymi, gdy gości już nie ma. Stąd prostota, delikatność i miłość na froncie.

księga

księga

księga

wtorek, 23 sierpnia 2016

Każda z załączonych kartek została zrobiona na specjalne życzenie, dla wybranej osoby, indywidualnie dobierając projekt. Potrzebuję motywu, reszta już jakoś leci. I najlepsze podziękowanie za kartkę – zdziwienie, zachwyt odbiorcy… super uczucie :)

1

2

3

4

5

poniedziałek, 18 lipca 2016

Zakręcona Quillingiem

Kiedy chcę odreagować – kręcę, kiedy chcę zrobić coś efektownego – kręcę, kiedy chcę się spełnić – kręcę, kiedy mam wolną chwilę – kręcę … oczywiście nie robię tego tylko dla siebie, kartki mają swoich odbiorców. Są związane z obdarowywanym, są robione z dużym zamysłem, są różne.

Choć daleko mi do perfekcji, Quilling ma w sobie taką moc, która pcha mnie po więcej, po lepsze … Brak ograniczeń, zabawą z formą, zabawa kolorem, zabawa dla dużych, kreatywnych dzieci. Czy ceniona – oj tak, czy innowacyjna  - dla mnie na pewno, czy pracochłonna – ogromnie.

Dla uśmiechu odbiorcy, indywidualnie, dla wybranej osoby. Nie wiem, czy da się bardziej osobiście…

1

2

3

4

5

wtorek, 05 lipca 2016

Wciągające jest to zawijanie … usłyszałam niedawno, że człowiek się najlepiej rozwija, kiedy rozpoczynając pracę z projektem, nie zakładu konkretnego rezultatu.  Ilekroć chciałam zrobić kartkę według jakiejś pierwotnej koncepcji, w konsekwencji robiłam pewne modyfikacje, gdyż oryginał zapisany w mojej głowie nie był tym, czego oczekiwałam. I tak powstają moje quillingowe kartki. Nie wychodzi spod moich palców coś, co jest dla mnie estetycznie nieakceptowane. Każda kartka musi mieć to coś, taki moment, w którym uznam, że mnie satysfakcjonuje. Stąd też czasami kartę robię kilka dni, a pomysł na nią rodzi się nawet w przeciągu tygodni. Ale jestem z nich zadowolona. Są moje, w moim stylu, w moim sposobie myślenia, na mój sposób. I za to najbardziej je cenię.

kartka

kartka 2

kartka 3

kartka 4

poniedziałek, 02 maja 2016

Stałam się totalną fanką DIY /zrób to sam/, jeśli mam możliwość, chcę coś zrobić sama – włącza mi się Samosia :) Prócz tego, że sprawia mi to wielką radochę, to wierzę, że wartość dodana moich rzeczy wzbogaca finalny efekt prezentu, jaki mogę komuś podarować. Koszt materiałów jest niewielki, wyzwanie to nieograniczone możliwości tworzenia. Efekt widoczny na twarzach odbiorców – satysfakcja gwarantowana J Mowa o kartkach wykonanych metodą Quilling, czyli zwijane paseczki papieru i łączone ze sobą (klejone) w przeróżnych kompozycjach kolorystycznych i kształtach. To takie trochę malowanie papierem na papierze. W związku z tym, że malować nie potrafię, wykonywanie tych kartek wychodzi mi zdecydowanie lepiej ;)

kartka Marta

kartka Edyta

Ostatnimi czasy zdarza mi się z większą częstotliwością „produkować” moje sznurkowe klosze. Kilka poszło w świat, kilka zdobi pokoje moich mniej i bardziej znajomych ;) A że potrzeba matką wynalazku, zmodyfikowałam wykończenie mojej lampy, by dostosować ją do dziecięcego pokoju. Wczoraj taką jedną dostały dwie małe księżniczki – obowiązkowo lampa musiała być różowa, ale nie ma też co ograniczać się do jednego koloru … Totem powstała wersja biało różowej lampy sznurkowej i białym koszykiem wiklinowym ozdobionym różowymi, satynowymi wstążeczkami. Oczywiście prócz koszyka wszystko hand-made – jak się nauczę wyplatać koszyki, będzie 100 % rękodzieła :D Tak, czy inaczej lampa zawisła i dumnie wozi kolejnych podróżnych w swoim koszu balonowym …

Lampa różowa

Druga wersja lampy szaro białej – dopasowanej do stylowych szarych ścian i różowych mebelków. Słodkości ponad miarę, do tego ulubiony nieduży pluszak w koszu balonowym i witaj przygodo!

lampa szara

lampa szara 2

sobota, 12 marca 2016

Ostatnio chciałam zrobić coś świeżego, co będzie miało związek z makramą, ale nie będzie ona przeważającą pracą w efekcie końcowym. I tak powstała bransoletka, w której najpierw widać szklane koraliki, a dopiero po nich delikatne wiązanie, które spina całość i dopasowuje bransoletkę zapięciem do ręki. W tej wersji, ze sprytnie przeplatanym sznurkiem, widać masywność biżuterii, która od razu przykuwa wzrok, w rzeczywistości jest lekka i delikatna dla ręki i to jest w niej takie wyjątkowe. Druga i trzecia z moich ostatnich prac to odzysk koralików z zapomnianych i zniszczonych korali, które przeleżały gdzieś na dnie szuflady, ukrywając ciekawe kształty dobrej jakości koralików. Ostatnia sztuka to mix shamballi i  koralików szklanych, tak zwyczajnie i prosto. Zapraszam do oglądania.

Startujemy po dłuższej przerwie … Ostatnimi czasy zajęłam się mocniej produkcją lamp i kartek quillingowych, a moją makramę trochę zaniedbałam. Te dwie pierwsze – lampy i kartki – są mega zajmujące, więc czasu na wszystko inne brak. Ale pracuję nad lepszą organizacją swojego miejsca pracy, która powinna mi pomóc zapanować nad chaosem prac, w jaki ostatnio popadłam.

1

2

3

4


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18





GG: 756801





Flag Counter


stat4u